Organizacja gry w defensywie Polski w meczu z Anglią
W tym poście chcę wam przedstawić organizację gry defensywnej Polskiej drużyny w meczu eliminacyjnym do Mistrzostw Świata w Katarze. Głównym moim zamysłem jest przedstawienie pomysłu Paulo Sousy w niskim pressingu. Jaką formacją wtedy graliśmy, za co odpowiadali wahadłowi oraz skrajni pomocnicy? Wszystkiego dowiecie się poniżej
Ustawienie wyjściowe
Polska zaczęła mecz w ustawieniu 3-4-3 i w mojej opinii będzie to formacja w której zaczniemy swój pierwszy mecz na Mistrzostwach Europy.
W wyjściowej jedenastce znaleźli się: Szczęsny - Glik, Bednarek, Helik, Bereszyński, Rybus, - Krychowiak, Zieliński, Moder - Świderski, Piątek. Na papierze wyglądało to tak, jednak jak zaraz spojrzymy na materiały to zobaczymy, że trochę się w nim pozmieniało.
Ustawienie w fazie bronienia
Jak wyglądało ustawienie w fazie bronienia? Trójka obrońców pozostała bez zmiany, ustawieni byli w środkowej części boiska zabezpieczając pole karne oraz przestrzeń przed i za nimi. Dwójka wahadłowych zeszła niżej przez co nasze ustawienie zmieniło się z 3-4-3 na 5-3-2. Przez pierwsze 20 minut spotkania przesuwaliśmy się w tej strukturze. "Przesuwaliśmy" się w tym aspekcie to słowo klucz. Rzadko kiedy byliśmy z piłką przy nodze, a jak ją odzyskiwaliśmy to po kilku sekundach ona znowu była w posiadaniu drużyny Angielskiej. W drugiej połowie po wejściu Jóźwiaka byliśmy ustawieni w 4-4-2 w obronie średniej, jednak gdy Anglicy zepchnęli nas do obrony niskiej to powracało ono do stanu początkowego.
Jak widać na grafice Polska od początku meczu grała w obronie niskiej. Środek boiska mocno ściśnięty, każdy blisko siebie. Ustawienie w defensywie sprawdziło się. Anglia nie miała dużo sytuacji bramkowych.
W drugiej połowie, a dokładniej po wejściu Kamila Jóźwiaka ustawienie w obronie przerodziło się w
4-4-2. Nie broniliśmy bramki już tak nisko jak w pierwszej części, jednak zdarzały się sytuacje kiedy Anglicy zepchnęli nas do obrony niskiej i tam wracaliśmy do ustawienia 5-3-2
Jakie były zadania wahadłowych?
Wahadłowi odpowiadali w tym meczu za "7" i "11" reprezentacji Anglii. Gdy jeden z nich wychodził do skrzydłowego to wtedy automatycznie linia obrony zawężała do czwórki.
Jak widzimy na filmie cała struktura gry w obronie została zachowana. Moment podania do skrzydłowego był momentem opuszczenia strefy przez wahadłowego. Jest to najlepszy czas na wykonanie doskoku, ponieważ przeciwnik nie ma piłki przy nodze. To działanie występowało po obu stronach boiska. Tak samo robił Rybus, który również doskakiwał w tym samym momencie co Bereszyński. W tym aspekcie mógł również pomóc skrajny środkowy pomocnik, jeśli w okolicy nie było żadnego Anglika. Jakie zadania w defensywie mieli skrajni środkowi pomocnicy?
Skrajnymi w tym meczu byli Jakub Moder oraz Piotr Zieliński. Oczywiście zdarzały się rotacje i w role skrajnego wchodził wtedy Krychowiak. Obaj odpowiadali za bocznych obrońców reprezentacji Anglii. Było to dla nich spore wyzwanie (sam Jakub Moder mówił o tym w wywiadzie). Biegania dla nich było dużo. Co chwila musieli doskakiwać do Walkera lub Chilwella.
W drugiej połowie Trener Sousa zmienił to działanie i za bocznych obrońców w ustawieniu odpowiadali Bereszyński/Jóźwiak oraz Maciej Rybus.
Jak wyglądała współpraca napastników?
W pierwszej połowie Piątek ze Świderskim można powiedzieć, że statystowali przy obrońcach Anglii. Jedyną rzeczą, która rzuciła mi się w o czy to asekuracja napastnika, który wychodził do stopera. Po za tym nie wykonali mocnego pressingu na nich, ale być może taki był plan na ten mecz. Może mieli oni zmusić stopera do zagrania w dany sektor i tam zrobić pressing co czasem się udawało, ale takim nie odebraliśmy nigdy piłki w takim momencie. Zazwyczaj, gdy Anglik nie miał opcji przód to wtedy korzystał z wsparcia defensywnego i spokojnie utrzymywali piłkę. W próbie wysokiego pressingu zawsze byliśmy spóźnieni.
W drugiej połowie podeszliśmy wyżej, graliśmy bardziej agresywnie i miedzy innymi tak strzeliliśmy bramkę na 1:1. Milik podszedł wysoko do Maguire'a i dał sygnał do Modera, aby również podszedł wysoko. Wybrał on dobry moment na pressing ponieważ Stones był w pierwszej fazie plecami do gry i nie widział co dzieje się za nim. Trzeba docenić też spokój Milika, który dobrze dograł piłkę do Modera.
Podsumowanie
Polska przede wszystkim broniła w obronie niskiej i połowę meczu spędziliśmy w ustawieniu 5-3-2. W tym artykule chciałem skupić się na to jak zachowywali się nasi zawodnicy w niskim pressingu. Mam nadzieję, że wyciągniecie z tego wpisu wartość do swojego warsztatu.






Komentarze
Prześlij komentarz